Jak to dobrze, że po trudnej rozmowie z klientem można wrócić do oglądania nowo dodanych zdjęć z wakacji szkolnego kolegi, który umieścił je w serwisie społecznościowym. Szczególna w ostatnich latach moda na portale społecznościowe wprowadziła niemały zamęt w wielu firmach. Zachwiała efektywnością i wydajnością pracy. Cóż mogli zrobić przedsiębiorcy, gdy godziny spędzone przez ich podwładnych w pracy, stały się godzinami przeglądania profili znajomych, komentowania opublikowanych zdjęć czy dyskutowania na forach?
Mogli na przykład poprosić administratora firmowej sieci o sporządzanie raportu o przeglądanych przez pracowników w czasie pracy stronach internetowych, a następnie wskazać adresy www, które mają zostać zablokowane.
Ostatnie komentarze